Zegarek do biegania – gadżet czy must have?
Są oczywiście tacy, którzy nie wyobrażają sobie bez niego życia… ale i ci, którzy uważają go za fanaberię. Rynek sprzętu dla biegaczy rośnie w oczach. Z każdej strony atakują nas informacje o tym, co, rzekomo, jest nam niezbędne do dobrego treningu. Czy zegarek do biegania jest właśnie taką rzeczą? A może spokojnie poradzimy sobie bez niego?
Między sercem a rozumem
Właściwie w ciągu kilku miesięcy bieganie z niszowego sportu dla wytrwałych stało się modną aktywnością, szeroko lansowaną w mediach. Oczywiście zimą temat zawsze trochę traci na aktualności, ale teraz, gdy wiosna za pasem, a aura dopisuje, zainteresowanie znowu wzrasta. Rynek akcesoriów dla biegaczy jest bardzo pojemny. W sklepach można znaleźć naprawdę wszystko, oczywiście w pakiecie z obietnicą lepszych i trwalszych wyników. Prawda jest taka, że wiele akcesoriów zwyczajnie nie zdaje egzaminu, a w najlepszym wypadku ich cechy są mocno przeceniane. Wielu takie zdanie ma właśnie o zegarkach do biegania, jednak gdy się tak głębiej zastanowić, ten temat jest dużo głębszy. Dlaczego? Bo akurat ten gadżet naprawdę może się przydać. Zamiast jednak opowiedzieć się od razu, lepiej po prostu na chłodno zastanowić się nad tym, czego naprawdę nam trzeba. Właśnie kalkulacja między pragnieniami a potrzebami jest tym, co trzeba zrobić przez zakupem jakiegokolwiek urządzenia.
Sprzęt do zadań specjalnych?
Podobnie jak telefony, które dziś nie służą tylko do dzwonienia czy pisania wiadomości, ale są małym centrum dowodzenia, zegarek dla biegacza ma dużo więcej funkcji niż timer. Tak naprawdę rzadko można spotkać na rynku sprzęt jedynie z podstawowymi funkcjonalnościami. Najczęściej posiadają one też pulsometr, licznik kilometrów, spalonych kalorii, miernik tętna… i wiele więcej. A wcale nie mówimy o topowych modelach których ceny przyprawiają o zawrót głowy. Dla kogo przeznaczony jest więc zegarek do biegania? Z pewnością nie potrzebują go amatorzy. Jeśli biegasz tylko do czasu do czasu, na krótkim dystansie albo dopiero przymierzasz się do rozpoczęcia przygody z runningiem, lepiej przeznacz środki na zakup naprawdę dobrych butów. Dopiero gdy sport wciągnie Cię na tyle mocno, że treningi kilka razy w tygodniu wpiszesz w swój harmonogram na stałe, możesz pomyśleć o zakupie. Osobami, które na pewno muszą natomiast skusić się na ten gadżet są maratończycy – ich potrzeby są jednak dosyć specyficzne.

Zegarek idealny
Pierwsze kroki na biegowej ścieżce masz już za sobą? W takim razie zegarek do biegania sprawdzi się u Ciebie znakomicie. Wybierając go, nie trać jednak rozsądku. Przede wszystkim pod uwagę najważniejsze cechy – trwałość całej konstrukcji i czas pracy baterii. Materiały powinny być dobrej jakości, by nie zawiodły Cię w potrzebie. Jeśli lubisz długie wybiegania na dalekich dystansach i ciągnie Cię bardziej na wieś czy w góry, rozważ zakup sprzętu z wbudowaną nawigacją. GPS przyda się w niejednej sytuacji! Świetnym wyborem będzie też wodoodporny zegarek do biegania z dodatkowymi wzmocnieniami – szczególnie jeśli wolisz dzikie tereny. Szukasz maksymalnie praktycznych rozwiązań? Doskonałym pomysłem będzie zakup gadżetu, który przy okazji pozwoli Ci monitorować postępy – planować treningi, kontrolować ilość przyjmowanych kalorii, ich spalanie i inne ważne parametry. Takie zegarki mogą kosztować już nieco więcej, ale jeśli jesteś zmotywowany (lub zmotywowana) i na przykład przygotowujesz się do zawodów, może to być dobry wybór.





